Henryk
Powtarzalność cyklu rocznego – pór roku, miesięcy, świąt i zwyczajów z nimi związanych – to motyw przewodni “Henryka” – trzeciego albumu Kamila Pivota. Po płytach o ojcostwie (“Tato Hemingway”) i pomysłach na biznes (“KAM-RAP-POL”), raper powraca z materiałem, w którym, mając za przewodnika swojego dziadka, przechodzi z nim przez rok, miesiąc po miesiącu, szukając różnic i podobieństw między tym, jak czas płynął dawniej, a jak płynie teraz.
“Dziadek Heniek był rolnikiem. Rytm jego życia był ściśle związany z naturalnym rytmem pór roku. Pomyślałem, że ciekawym wyzwaniem może być próba przeniesienia historii, które mi opowiadał, na hip-hopowe numery” – wyjaśnia Kamil Pivot.
Płyta ukaże się w grudniu 2026 roku razem z premierą ostatniego, dwunastego kawałka. Do tego czasu Kamil Pivot będzie (a przynajmniej taki ma plan; dziwnie pisać o sobie w trzeciej osobie, ale tak trzeba w tego typu opisach) co miesiąc publikował kolejne utwory, które będą nawiązywać do tego, co aktualnie dzieje się za oknem lub w kalendarzu.
Singlem, który otwiera “Henryka”, jest “Viral (styczeń)”. Wyprodukowany przez Urba utwór zapowiada, czego można spodziewać się po “Henryku” zarówno w kwestii tekstowej, jak i brzmieniowej. W skrócie – nic nowego. Fani Pivota docenią błyskotliwe linijki, niefani będą narzekać na flow, za to wszyscy zgodnie będą zachwyceni bitami.
Wizualną stronę projektu dopełnia oprawa graficzna stworzona przez Jacka Walesiaka. Symetryczne czarne motywy na białym tle to bezpośrednie nawiązanie do haftu wilanowskiego, charakterystycznego dla nadwiślańskiego Urzecza – mikroregionu od pokoleń związanego z historią rodziny Pivota.
Kolejne piosenki z „Henryka” znajdziesz na poniższej playliście: